Jak zdobyć głosy w ankiecie w Doodle krok po kroku
Pytanie jak zdobyć głosy w ankiecie w Doodle ma odpowiedź prostszą, niż sugerują oferty w sieci: głosujący klika, a organizator decyduje o limitach i widoczności. Głosujący nie zakłada konta, więc zdobywanie głosów sprowadza się do rozesłania linku właściwym osobom. Reszta, czyli boty, wymiany głos za głos i kupowanie głosów w konkursie, prowadzi do utraty głosów albo dyskwalifikacji z plebiscytu.
Głosowanie bez konta w Doodle
Mechanika jest tu krótsza niż w większości serwisów głosujących. Osoba otrzymująca link otwiera ankietę, zaznacza wybraną opcję i zapisuje wybór. Konto nie jest potrzebne, bo Doodle celowo zostawia głosowanie otwarte dla każdego, kto dostał adres ankiety. Dla organizatora oznacza to jedno: każdy głos jest łatwy do zdobycia, jeśli tylko link trafi do realnych ludzi, którzy faktycznie go otworą. Trudność nie leży więc w samej czynności głosowania, tylko w dotarciu do odpowiedniej liczby odbiorców.
Tworzenie ankiety wymaga bezpłatnego konta, ale już samo głosowanie już nie. Ta asymetria ma praktyczne znaczenie dla uczestnika konkursu rozpisanego na takiej ankiecie: nie możesz prosić zwolenników o rejestrację, bo byłaby to dodatkowa bariera, która zmniejsza liczbę oddanych głosów. Rozsyłaj link tak, aby kliknięcie prowadziło prosto do opcji z Twoim nazwiskiem. Im krótsza droga od wiadomości do zaznaczenia pola, tym większy odsetek odbiorców rzeczywiście zagłosuje zamiast zamknąć kartę.
Warto też pamiętać o tym, kto widzi wynik. Organizator ankiety w Doodle ma wgląd w listę głosujących niezależnie od ustawień trybu widoczności, więc każdy głos ma nadawcę. To porządkuje całą akcję zdobywania głosów w konkursie: liczysz na osoby, które istnieją, potrafią wyjaśnić swój wybór i zagłosowały świadomie, a nie na zbitki kliknięć, których nikt nie potrafi później udokumentować przed organizatorem plebiscytu.
- Głosujący otwiera link i zaznacza opcję bez logowania.
- Organizator tworzy ankietę po założeniu bezpłatnego konta.
- Link do ankiety rozesłany indywidualnie daje najwięcej realnych głosów.
- Prośba o rejestrację przed głosowaniem zniechęca część odbiorców.
- Każdy oddany głos pochodzi od osoby, która otworzyła link.
Limity głosów i termin
Organizator ankiety grupowej decyduje, ile głosów przypada na jednego uczestnika. Doodle pozwala ograniczyć liczbę głosów do jednego na osobę, więc próby ponownego klikania nie zwiększą wyniku, gdy taka opcja jest włączona. Organizator może też ustawić maksymalną liczbę głosów dostępnych dla każdej proponowanej opcji, co daje kontrolę nad tym, jak szybko rosną poszczególne wyniki w trakcie konkursu.
Termin działa jeszcze mocniej niż limit. Organizator może wyznaczyć datę, po której uczestnicy nie mogą już brać udziału ani zmieniać swojego wyboru. Ostatnie godziny przed upływem terminu są więc najcenniejsze, a zgromadzony wynik zostaje zamknięty automatycznie. Dla uczestnika wyciąga się z tego prosty wniosek: warto sprawdzić przy sortowaniu głosów, kiedy ankieta się zamyka, i zaplanować mobilizację zwolenników na kilka dni przed tą datą, a nie na ostatnią chwilę.
Limity mają jeszcze jedną konsekwencję, o której uczestnicy rzadko myślą przy zgłaszaniu się do konkursu. Jeśli każda opcja ma maksimum głosów, wynik zależy od tempa, a nie tylko od skali ruchu. W ankiecie Doodle zamkniętej jednego dnia zwolennicy, którzy przyszli po terminie, nie oddają głosu w ogóle. Dlatego uczestnik plebiscytu planuje przypomnienia, rozkłada prośby w czasie i pilnuje, aby największa część akcji wypadła przed zamknięciem głosowania, a nie po nim.
- Limit jednego głosu na uczestnika wyłącza powtarzanie głosowania.
- Liczba głosów na opcję może mieć ustawiony maksimum przez organizatora.
- Po upływie terminu zmiana wyboru staje się niemożliwa dla wszystkich.
- Data zamknięcia ankiety zamyka też wynik konkursu automatycznie.
- Plan akcji głosującej powinien kończyć się przed terminem organizatora.
Ukryta ankieta i anonimowość
Doodle daje organizatorowi wybór między ankietą widoczną a ukrytą. W trybie ukrytym uczestnicy nie widzą nawzajem swoich nazwisk ani oddanych głosów, a pełny obraz ma wyłącznie organizator. Ten tryb zmienia sposób, w jaki przebiega rywalizacja: nikt nie porównuje wyników na bieżąco, więc presja na nieuczciwe metody słabnie, a organizator i tak zachowuje wgląd w pełną listę głosujących.
Widoczność ma też znaczenie praktyczne dla uczestnika konkursu. W ankiecie ukrytej nie zbudujesz strategii na podglądaniu konkurencji, bo liczb pozycji po prostu nie zobaczysz. W ankiecie widocznej tempo przyrostu głosów jest jawne, co potrafi zmobilizować zwolenników w ostatnich dniach. W obu trybach organizator widzi to samo: realne nazwiska osób, które głosowały, i moment ich głosowania. To jest dokładnie ten poziom, na którym nienaturalne skoki wyniku stają się widoczne.
- Tryb ukryty chowa nazwiska głosujących przed pozostałymi uczestnikami.
- Organizator widzi pełną listę głosów również w ankiecie ukrytej.
- Ankieta widoczna pokazuje przyrost wyników każdej opcji na bieżąco.
- Nienaturalne skoki głosów widać w danych, którymi dysponuje organizator.
- Tryb widoczności wybiera organizator przy zakładaniu ankiety grupowej.
Zakazy w regulaminach konkursów
Regulaminy polskich konkursów głosujących opisują zakazy niemal identycznie. Zabronione jest wykorzystywanie kodów komputerowych, plików i programów automatyzujących proces głosowania, w tym botów, roboków, skryptów i aplikacji. Zabronione jest też kupowanie głosów w konkursie. Organizatorzy plebiscytów zastrzegają sobie przy tym prawo usunięcia kandydata za naruszenie zasady fair play, za manipulowanie wynikami, wielokrotne głosowanie i używanie systemów automatycznych.
Do zakazu kupowania regulaminy dopisują wymiany barterowe. W konkursie kupowaniem głosów są również wszelkie wymiany barterowe, w szczególności like za like oraz głos za głos, więc wzajemne obstawianie głosów z innymi uczestnikami plebiscytu to w świetle takiego zapisu ta sama kategoria naruszenia. Regulaminy niektórych konkursów, na przykład Doodle for Google, podają wprost, że udział i wygrana nie wymagają żadnego zakupu. To zdanie jest odpowiedzią na sfinalizowane oferty: jeśli zakup nie jest potrzebny do wygranej, to jego jedynym efektem może być wykluczenie kandydata z konkursu.
- Regulaminy konkursów wymieniają boty, skrypty i aplikacje jako zakazane.
- W konkursie kupowanie głosów obejmuje wymiany typu głos za głos.
- Manipulacja wynikami plebiscytu może skutkować wykluczeniem kandydata z konkursu.
- Organizator usuwa kandydata za wielokrotne głosowanie i systemy automatyczne.
- Niektóre regulaminy wprost informują, że zakup w konkursie nie jest wymagany.
Weryfikacja głosów i kary
Organizator konkursu ma prawo zweryfikować prawidłowość zgromadzonych głosów, w szczególności pod kątem zgodności oddawania głosów z zasadami regulaminu. Na jego żądanie uczestnik jest zobowiązany udzielić wyczerpującej informacji i dostarczyć stosownych dowodów, w jaki sposób zdobył głosy w głosowaniu. Prośba o wyjaśnienia nie jest teoretycznym zapisem: przy podejrzanych wynikach uczestnik musi pokazać, skąd głosy przyszły.
Kary są stopniowane i zapisane wprost. Przy pierwszym wykrytym naruszeniu organizator odejmuje uczestnikowi sześćdziesiąt procent głosów. Przy drugim naruszeniu głosy zostają wykluczone, a uczestnik zostaje zdyskwalifikowany z konkursu. Odjęcie ponad połowy wyniku po pierwszym wykryciu, do dyskwalifikacji po drugim, oznacza, że nawet jedna potknięta akcja potrafi zniweczyć tygodnie pracy nad zbiórką głosów. Kalkulacja jest więc jednostronna: metoda niezgodna z regulaminem konkursu obniża wynik szybciej, niż ją zdobywa.
- Organizator weryfikuje zgromadzone głosy pod kątem zgodności z regulaminem.
- Uczestnik musi na żądanie wyjaśnić, w jaki sposób zdobył głosy.
- Pierwsze wykryte naruszenie kosztuje sześćdziesiąt procent zgromadzonych głosów.
- Drugie naruszenie kończy się wykluczeniem głosów oraz dyskwalifikacją z konkursu.
- Dowody pochodzenia głosów warto gromadzić w trakcie całego konkursu.
Przykłady z polskich plebiscytów
Polskie plebiscyty pokazują, jak różnie wygląda mechanika głosowania poza Doodle. W głosowaniu online plebiscytu WP Wszechmocne uczestnik mógł oddać dziennie jeden głos na jedną kandydatkę w każdej kategorii, a oddanie głosu było bezpłatne. W plebiscycie TVP głos oddawało się przez zaznaczenie wybranego uczestnika na stronie internetowej plebiscytu, a regulamin był dostępny na wskazanej w nim stronie.
Inne konkursy wymagają logowania albo płatnych kanałów. W konkursach prasy Polska Press głosowanie odbywało się SMS-em Premium albo tzw. KLIK-iem oddanym na stronie serwisu po zalogowaniu, a w etapach ogólnopolskich wyłącznie KLIK-iem po zalogowaniu. Porównanie tych modeli daje uczestnikowi punkt odniesienia: tam, gdzie głos jest bezpłatny i jednoosobowy, mobilizacja realnych ludzi pozostaje jedyną skuteczną drogą. Tam, gdzie liczy się logowanie, każde konto zostawia ślad, który organizator może później sprawdzić, co dodatkowo ogranicza pole dla praktyk sprzecznych z regulaminem konkursu.
Z tych przykładów widać też, że bezpłatność głosu jest regułą, a nie wyjątkiem. Plebiscyt WP podawał wprost, że oddanie głosu w głosowaniu online nic nie kosztuje, a regulamin Doodle for Google wykluczał wymóg zakupu. Gdy w sieci natrafisz na ofertę sprzedaży głosów do konkursu, zestaw ją z tymi zapisami: skoro organizator nie pobiera opłat, osoba sprzedająca nie sprzedaje niczego, czego nie mogłaby zrobić za darmo, a Ty ryzykujesz karą z regulaminu plebiscytu.
- Plebiscyt WP dopuszczał jeden głos dziennie na kandydatkę.
- Oddanie głosu w głosowaniu online było tam bezpłatne.
- Plebiscyt TVP przyjmował głosy przez zaznaczenie uczestnika na stronie.
- Konkursy Polska Press łączyły SMS-y Premium z głosowaniem KLIK-iem.
- Etapy ogólnopolskie wymagały logowania się w serwisie przed głosowaniem.
Regulaminy polskich konkursów i plebiscytów wprost zabraniają kupowania głosów, wymian typu głos za głos oraz programów automatyzujących głosowanie. Organizator zastrzega sobie prawo weryfikacji głosów i żądania dowodów, jak zostały zdobyte. Za pierwsze wykryte naruszenie część regulaminów przewiduje odjęcie głosów, a za kolejne dyskwalifikację uczestnika. Nikt z zewnątrz nie może tego ryzyka wyeliminować, bo decyzja należy wyłącznie do organizatora konkursu.
weselezklasa.pl perlymazowsza.pl s.tvp.pl tvn.pl akcje.wizaz.pl
Organizatorzy konkursów opisują sygnały, które traktują jako podejrzane: bardzo dużo głosów z jednego adresu IP, głosy z wielu krajów naraz albo powtarzalny wzorzec czasowy. Zwykłe głosowanie wygląda inaczej, bo rozciąga się na cały termin głosowania i pochodzi od realnych odbiorców z różnych miejsc. Platformy dodatkowo pilnują limitów, takich jak jeden głos na konto albo blokada adresu IP po oddaniu głosu. Głosy zebrane w naturalnym tempie po prostu nie wyróżniają się z tłumu.
blog.woobox.com akcje.wizaz.pl lp.bnpparibas.pl pollunit.com agronews.com.pl
Wypełnianie ankiet online jest legalne, o ile odbywa się zgodnie z regulaminem platformy i nie narusza prawa. W części polskich konkursów organizator sam sprzedaje głosy według opublikowanego cennika, więc zakup głosów w takim konkursie jest dopuszczalny. Problemem prawnym jest natomiast kupowanie polubień, opinii i zaangażowania w działalności gospodarczej, które UOKiK traktuje jako czyn nieuczciwej konkurencji. Odrzucamy głosowanie w wyborach i referendach oraz wszelkie głosy kupione w imieniu innej osoby w konkursie lub plebiscycie, bo to zupełnie inna dziedzina prawa.
barometrprawa.pl miss.pl dclaw.pl edgp.gazetaprawna.pl sip.lex.pl
Jeśli zamówione głosy w danym głosowaniu nie zostaną dodane w ogóle, zwracamy pełną kwotę zamówienia. Zwrot nie obejmuje sytuacji, w której organizator konkursu anulował głosy po weryfikacji, uznał je za podejrzane albo zdyskwalifikował uczestnika. Regulaminy plebiscytów zastrzegają, że głosy oddane niezgodnie z zasadami zostaną unieważnione, a opłata za SMS bywa pobrana mimo niewliczenia głosu. Takiej decyzji organizatora nie da się odwrócić żadną gwarancją.
Pytania
Nie. Uczestnicy ankiety w Doodle nie potrzebują konta, aby zagłosować, wystarczy link i zaznaczenie opcji. Konto jest potrzebne wyłącznie organizatorowi, który tworzy ankietę i ustala jej ustawienia. W praktyce oznacza to, że najlepszą drogą do zdobycia głosów w konkursie jest rozesłanie linku wśród osób, które realnie go otworą i zagłosują samodzielnie, bez pośredników i bez zakupu głosów.
Tak. Doodle pozwala ograniczyć liczbę głosów do jednego na uczestnika oraz ustawić maksimum głosów dostępnych dla każdej opcji w ankiecie grupowej. Organizator może także wyznaczyć termin, po którym nie można już głosować ani zmieniać wyboru. Te trzy ustawienia razem sprawiają, że wynik ankiety zależy od liczby realnych osób, a nie od liczby powtórzeń głosowania.
Regulaminy traktują kupowanie głosów w konkursie jako naruszenie równoznaczne z użyciem botów. Po pierwszym wykrytym naruszeniu organizator odejmuje uczestnikowi sześćdziesiąt procent głosów, a po drugim głosy zostają wykluczone, a uczestnik zostaje zdyskwalifikowany z plebiscytu. Organizator może przy tym żądać wyjaśnień i dowodów, w jaki sposób zdobyto głosy, więc zakupiony wynik trudno obronić przed weryfikacją.
Nie, jeśli regulamin konkursu powiela standardowy zapis. W konkursie kupowaniem głosów są również wszelkie wymiany barterowe, w szczególności like za like oraz głos za głos. Osobną kwestią jest odpowiedzialność prawna: udzielanie korzyści majątkowej lub osobistej osobie uprawnionej do głosowania, aby skłonić ją do głosowania w określony sposób, podlega karze pozbawienia wolności od trzech miesięcy do lat pięciu.